Niezwykły koncert muzyki romskiej

Muzyka, taniec, śpiew, barwne stroje i niezwykły klimat – tak można podsumować niedzielny wieczór w Gminnym Centrum Kultury w Gogolinie. Specjalnie dla Pań, z okazji Dnia Kobiet, wystąpił Dziani, Don Wasyl oraz Cygańskie Gwiazdy. Koncert z cyklu „Muzyczny upominek dla Karoliny” odbył się 12 marca.

Sala widowiskowa Gminnego Centrum Kultury w Gogolinie była tego wieczoru wypełniona po brzegi. Słynny Książę Cygański Dziani przyciągnął nie tylko panie, którym dedykowany był koncert, ale również sporo panów. Już od progu, na mieszkanki gminy Gogolin czekała miła niespodzianka – każda z pań otrzymała symboliczny upominek – czekoladkę z logo jubileuszu 50 – lecia praw miejskich oraz piękne tulipany oraz róże wykonane z bibuły. Gości powitał prowadzący imprezę Donat Przybylski, który przybliżył nieco biografię i dokonania muzyczne gwiazdy wieczoru. Dziani, nazywany również Księciem Cygańskim to syn niekwestionowanego króla cygańskiej pieśni Don Wasyla. Obecnie jest jednym z najpopularniejszych artystów w Polsce, wykonujących muzykę romską.

W trakcie niemal dwugodzinnego koncertu, Dziani zaprezentował swoje największe przeboje, takie jak „Ładna panno” czy „Na dancingu”. Cała sala wspólnie śpiewała także takie hity jak: „Ore ore”, czy „Gdybym miał gitarę”. Nie zabrakło również spokojnych ballad o miłości przy akompaniamencie skrzypiec i akordeonu, jak również energetycznych utworów, w wykonaniu Cygańskich Gwiazd. Wrażenie robiły przepiękne, bogato zdobione stroje wokalistek i tancerek, a także muzyka grana na żywo.

Tego wieczoru, na gości koncertu czekały liczne niespodzianki. W trakcie imprezy, wśród wszystkich uczestniczek rozlosowano 6 voucherów, ufundowanych przez restauracje z Gogolina i Malni. Ale to nie koniec wrażeń. Niespodziewanie dla wszystkich, na scenie pojawił się także sam Don Wasyl, który wykonał utwór „Pójdźmy dziś na ilość” oraz „Jedno niebo dla wszystkich”. Zachwycona publiczność głośno domagała się bisu. Na zakończenie, wszystkie gwiazdy wykonały ponownie utwór „Ore, ore”, podrywając publiczność z miejsc. Tuż po koncercie, niemała grupa osób ustawiła się też w kolejce po autografy i pamiątkowe zdjęcie.