Kto nie słyszał o Gogolinie?

15 września 2000 r., w trakcie uroczystości otwarcia Olimpiady w Sydney ponad trzy miliardy ludzi na całym świecie mogło usłyszeć melodię, którą od wielu dziesięcioleci nucą mieszkańcy Polski, jednoznacznie utożsamiając ją z pewną miejscowością na skraju Wyżyny Śląskiej: z Gogolinem. Legenda o Karolince i Karliczku, piosenka i pomnik stanowią znak rozpoznawczy Gogolina. Toteż szczególna uwaga należy się tym, którzy pieczołowicie kultywują pamięć o dawnych czasach, stoją na straży tradycji i pielęgnują wartości, kryjące się pod wspólną nazwą "kultury" - czyli po prostu mieszkańcom ziemi gogolińskiej.

 

To ich zasługą jest fakt, iż w okolicach Gogolina, mimo naporu nowoczesności, przetrwało kulturowe bogactwo i wciąż naturalnym zjawiskiem jest swoisty pietyzm wobec obyczajów takich jak: szkubanie pierza, "pogrzebanie Basa", "wodzenie Niedźwiedzia" czy "palenie żuru" i nikt nie śmiałby kwestionować prawdziwości twierdzenia, że właśnie w tym regionie powstają "wielkie dzieła sztuki na małych skorupkach", czyli słynne kroszonki. Ale to przecież nie wszystko, a jedynie pierwiastek tutejszego dorobku. Niezwykła urodą wszak odznaczają się również gogolińskie korony żniwne, które corocznie są ozdobą gminnych dożynek. Dzieła sztuki ludowej oraz mnogość wciąż kultywowanych obyczajów zwróciły uwagę uniwersyteckich autorytetów, etnografów i kulturoznawców: m.in. prof. Romana Reinfusa czy prof. Teresy Smolińskiej.

 

Dziś już nieliczni pamiętają, że w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych Gogolin należał do wyróżniających się ośrodków sportowych na Opolszczyźnie. Sprawiły to dziewczęta - odnoszące sukcesy na arenie ogólnopolskiej piłkarki ręczne. Z Gogolinem związana była olimpijka, mistrzyni świata w rzucie oszczepem - Anna Wojtaszek. Tutaj także pierwsze swoje sukcesy odnosili bracia Bernard i Zygfryd Blautowie. Siła piłkarskiej tradycji zaowocowała w latach dziewięćdziesiątych pierwszymi sukcesami w regionie, włącznie z awansem do czwartej ligi.

 

Gogolin szczycił się również silną sekcją amatorskiego boksu. Występowali oni w lidze wojewódzkiej jako drużyna plasowali się zawsze w górnej części tabeli. W lidze wojewódzkiej występowała również męska drużyna tenisa stołowego. Zapoczątkowane w Gogolinie w latach dwudziestych ubiegłego wieku kolarstwo amatorskie było kontynuowane w okresie powojennym. Obecnie Gogolin dysponuje wzorcowym kompleksem sportowo-rekreacyjnym z amfiteatrem, krytą pływalnią, pełnowymiarowym otwartym basenem i pawilonem sportowym. Miasto stwarza więc wymarzone warunki do rekreacyjnego uprawiania sportu.

 

Gościnni i obdarzeni poczuciem humoru ludzie, kulturowa różnorodność oraz perspektywa zdrowego, sportowego trybu życia są najlepszą, aczkolwiek nie jedną, rekomendacją miasta.