Walka z komarami w gminie Gogolin będzie proekologiczna

Odkomarzać przestrzeń miejską, czy nie? To jak co roku jeden z gorętszych letnich tematów. Zwolenników, jak i przeciwników chemicznych oprysków jest wielu. Gogoliński samorząd, który promuje działania proekologiczne podjął decyzję, że takich oprysków w gminie nie będzie. W zamian zamontowane zostaną domki dla jerzyków – pogromców komarów, które potrafią spożyć ich aż do 20 tysięcy sztuk na dobę!

Dlaczego samorząd zdecydował się na taki krok? Powodów jest wiele… Przede wszystkim opryski insektycydami, czyli chemiczna walka z owadami takimi jak komary, nie jest obojętna dla zdrowia ludzi. Należy też pamiętać, że stanowimy część ekosystemu, a nieselektywnie działające opryski środkami chemicznymi, zabijają także inne, szczególnie pożyteczne dla człowieka owady, np. owady pszczołowate. Komar pospolity (Culex pipiens), czyli komar brzęczący z rzędu muchówek to najpopularniejszy i najbardziej rozpoznawalny, a zarazem najbardziej nielubiany gatunek komara w Polsce. Ten i inne gatunki komarów, choć nas tak bardzo irytują, są istotnym elementem łańcucha pokarmowego w ekosystemie. Stanowią ważną część diety jaskółek: dymówki, oknówki i brzegówki oraz jerzyków. Są również pokarmem dla nietoperzy oraz niektórych chrząszczy i ważek.

Gmina Gogolin do tej pory nie przeprowadzała owadobójczych oprysków i nie zostaną one zrealizowane również w bieżącym roku. Zrezygnowano też z chemicznych oprysków chwastobójczych m.in. na terenie Owocowego Ogrodu Miejskiego w Gogolinie. A to wszystko w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców ekosystemu. W ograniczaniu ilości komarów pomagają nam jaskółki, jerzyki i nietoperze, które są  naszymi naturalnymi sprzymierzeńcami w tych działaniach. Szczególnie pożyteczne są jerzyki, które są prawdziwymi pogromcami komarów i meszek. Te ptaki potrafią w ciągu jednej doby spożyć aż 20 tysięcy tych owadów. Dlatego samorząd gminy Gogolin zdecydował o montażu na terenie gminy specjalnych domków dla tych pożytecznych ptaków.

Co więc zrobić, jeśli latem męczą nas komary, a chcemy żyć w zgodzie z naturą?

Najprostszym sposobem jest instalacja w oknach i drzwiach moskitier, czyli specjalnych siatek, które uniemożliwiają przedostanie się do domu nie tylko komarów, ale też innych owadów. Jest to bardzo tanie i efektywne rozwiązanie – ceny siatek zaczynają się od kilku złotych, a ich instalacja jest dziecinnie prosta. Naturalnym sposobem jest również umieszczenie na parapecie lub balkonie doniczek z roślinami, których zapach skutecznie odstrasza komary. Polecamy szczególnie geranium, miętę, komarzycę, kocimiętkę, koper włoski oraz lawendę wąskolistną. Organizując w ogrodzie letniego grilla warto zaopatrzyć się w specjalne świece odstraszające komary lub naturalne woski i olejki. W drogeriach i aptekach znajdziemy też wiele środków przeciwko ugryzieniom komarów. Jeśli jednak chcemy odstraszać te małe bzyczące owady w naturalny sposób, warto zastosować olejki eteryczne. Ich koszt w aptece waha się od kilku do kilkunastu złotych, ale do wykonania własnego naturalnego sprayu potrzebne jest tylko kilka kropel. Najbardziej skuteczne będą olejek z trawy cytrynowej, goździkowy, paczulowy, cedrowy, cytrusowe, z eukaliptusa cytrynowego, bazyliowy, tymiankowy, cynamonowy, z mięty pieprzowej oraz z geranium. Należy jednak pamiętać, że olejki eteryczne mają bardzo silne działanie, nieodpowiednio użyte mogą wywołać reakcję alergiczną lub fotouczulać – warto więc skonsultować swój wybór z farmaceutą.

odkomarzać (2).jpeg